mks 2019 2020 C B 2

http://mkswielun.pl/modules/mod_image_show_gk4/cache/Artykuly.2018_2019.20_04_2019.slidergk-is-1.jpglink
http://mkswielun.pl/modules/mod_image_show_gk4/cache/Artykuly.2018_2019.02_03_2019.slidergk-is-1.jpglink
http://mkswielun.pl/modules/mod_image_show_gk4/cache/Artykuly.2018_2019.19_01_2018_PP.slider 1_8_PPgk-is-1.jpglink
http://mkswielun.pl/modules/mod_image_show_gk4/cache/Artykuly.2018_2019.12_01_2019.slidergk-is-1.jpglink
http://mkswielun.pl/modules/mod_image_show_gk4/cache/Artykuly.2018_2019.08_12_2018.slidergk-is-1.jpglink
«
»
Loading…

Cenne zwycięstwo MKS-u Wieluń na trudnym terenie.

Opublikowano w Seniorzy Napisane przez

Wygrała cała drużyna, ale „królem polowania” został Jarosław CEPIELIK

Już za nami czwarta kolejka rozgrywek I ligi grupy B. Drużyna MKS-u Wieluń wyjechała na Śląsk by rozegrać mecz z Olimpią Medex Piekary Śląskie. Po ostatnim meczu przegranym we własnej hali z drużyną z Leszcza, w MKS-ie zapanowała pełna koncentracja. Do naszej drużyny dołączył Maciej Torchała, który miejmy nadzieję będzie dużym wzmocnieniem. Jadąc do Piekar nasi zawodnicy mieli świadomość, że przeciwnik pomimo zmian kadrowych jakie u niego nastąpiły, postawi trudne. W końcu to zwycięzca rozgrywek i ligi grupy B w sezonie 2018/2019.

001

Mecz w Piekarach rozpoczął się od bramki zdobytej przez gospodarzy.
Na odpowiedź nie czekaliśmy długo i za sprawą Jarosława Cepielika na tablicy pojawił się remis. Tak trwało do 10 minuty. Celne rzuty Olimpii z drugiej linii i z ze skrzydła, na to szybka odpowiedź MKS-u za sprawą Jarosława Cepielika i Krzysztofa Węcka.
Po tym okresie MKS zaczyna łapać odpowiedni rytm gry. Nasza obrona z Krzysztofem Książkiem i Łukaszem Królikowskim skutecznie rozbija ataki przeciwników.
Skuteczne interwencję dokłada również nasz bramkarz Patryk Jędrzejewski.
Z kolei w ataku skutecznie wykorzystujemy błędy Olimpii, na kole dobrze spisuje się Radosław Majda ( dwie zdobyte bramki i wypracowane rzuty karne) co powoduje, że przewaga naszej drużyny sukcesywnie rośnie. Ok. 20 minuty na parkiecie pojawił się Maciej Torchała. Widać głód granie u „Żela”, ale też dobrą komunikację z drużyną na boisku, co w konsekwencji skutkuje pierwszą w tym sezonie bramką zdobyta przez tego zawodnika. W takim klimacie dojechaliśmy do 30 minuty. Na przerwę MKS Wieluń schodzi z przewagą 5 bramek. Wynik spotkania 11:16.

Od początku drugiej połowy nasi zawodnicy konsekwentnie budują swoją przewagę a o swojej skuteczności przypomina Cepielik. Grę w tym meczu coraz lepiej czuje Sebastian Ziemiński zdobywając kolejne bramki. Do tego dodajemy skuteczna grę w obronie, dobrą zmianę w bramce daje Patryk Kolanek, kolejne trafienia Cepielika a na tablicy wyników w 50 minucie widnieje wynik 19:26 dla MKS-u Wieluń.
Zawodnicy Olimpii pomimo tak niekorzystnego dla nich wyniku próbuję jeszcze walczyć.
Ta determinacja pozwala im na zdobycie sześciu bramek, co przy naszych czterech celnych rzutach powoduje, że końcowy wynik tego meczu wynosi 25:30 dla „emkaesiaków”.

Podsumowując mecz w Piekarach Śląskich należy powiedzieć, że na końcowy korzystny wynik zapracowała cała nasza drużyna. Bramkarze w decydujących momentach znaleźli się na posterunku, zawodnicy w ataku wykazali się niezłą skutecznością, natomiast obrona skutecznie uniemożliwiała rozwinięcie skrzydeł zawodnikom Olimpii Medex Piekary Śląskie. Co by jednak nie pisać „królem tego polowania”
został Jarosław Cepielik zdobywca 9 bramek dla MKS-u Wieluń.

003

Olimpii Medex Piekary Śląskie - MKS Wieluń - SPR Bór Oborniki Śląskie 25:30 (11:16)
Olimpia :
Widera, Zemelka, Pietruszka - Cieniek, Frycz 1, Pluczyk 4 (2/2), Cieślik 2, Parzonka 6, Rosół 3, Ludyga, Serafin, Poloczek, Kotalczyk 1, Wawrzyniak, Miłek 5, Beczek 3
Kary: 2 minuty: Cieślik,
Trener : Sławomir Szenkel

MKS: Kolanek, Jędrzejewski - Kowalik, Młodzieniak 2, Węcek 4 (1/2), Krzaczyński 1, Książek 2 (2/2), Famulski 3, Helman 1, Ziemiński 4, Cepielik 9 (1/2), Klimas 4,
Torchała 2,Bednarek, Majda 2, Królikowski,

Kary: 2 minuty: Książek,
Trener: Tomasz Derbis

Sędziowie : Andrzej Chrzan, Michał Janas – Tarnów

Sprawozdanie z meczu : E. Panek

Trzy punkty pojechały do Leszna, przedostatni zespół tabeli wygrywa w hali lidera.

Opublikowano w Seniorzy Napisane przez

Rezultat sobotniego spotkania, patrząc przed meczem na tabelę, wydawał się niemożliwy, ale niestety stał się faktem. Tym samym passa dziesięciu zwycięskich i dwunastu meczów z punktami w roku 2019 została brutalnie przerwana. Co ciekawe, zrobiła to drużyna, po porażce z którą w Lesznie to odliczanie się zaczęło.

Od pierwszego gwizdka wielunianie mieli problem z odnalezieniem właściwego rytmu, zaczynając od nieskutecznych i nieprzemyślanych rzutów, kończąc na głupich, wręcz juniorskich, stratach. Jedynie świetna postawa Patryka Jędrzejewskiego (13/26 - 50% skuteczności) w bramce uchroniła naszych szczypiornistów przed odebraniem wszelkich nadziei już po pierwszej połowie. Mimodużo gorszej drugiej połowy, Patryk po raz kolejny pokazał, że bardzo dobrze czuje się w MKS-ie. Niestety, jeszcze nie można tego powiedzieć o Sebastianie Ziemińskim, który również dołączył do naszej drużyny przed sezonem. W debiucie w hali WOSiR można było dostrzec, że nie zdążył jeszcze dojść do siebie po kontuzji. Widać było u niego brak zdecydowania, poza tym w samej pierwszej połowie odnotował cztery straty.

Druga odsłona starcia dwóch MKS-ów zaczęła się jeszcze gorzej niż pierwsza. Rzuty lesznian coraz częściej znajdowały drogę do bramki, a gra gospodarzy w ataku nie poprawiła się w żadnym stopniu. Jednak na wyróżnienie zasługuje najlepszy zawodnik naszej drużyny i bezbłędny w tym spotkaniu w ataku (4/4) Krystian Kowalik. On i Szymon Famulski rozpoczęliw końcówce szaleńczą pogoń, dzięki której podopiecznym Tomasza Derbisa udało się zniwelować straty z 16:23 do 21:23, a to wszystko w ciągu 5 minut (53-58min)! Niestety rywale odpowiedzieli dwoma trafieniami z rzędu i było już właściwie po meczu.

Podsumowując - poziom batalii wielunian z lesznianami był niski, obie drużyny nie pokazały swoich możliwości, ale to wielunianie wyszli z niej na tarczy. Najlepszym graczem wśród gospodarzy słusznie wybrano Kowalika, a w drużynie z Leszna Łukasza Jaśkowskiego. Choć trzeba przyznać, że niemniejszy udział w zwycięstwo lesznian wzniósł Jędrzej Królikowski, który w pierwszej połowie zastąpił między słupkami konuzjowanego Grzegorza Skorupińskiego.

Mimo porażki nie ma co spuszczać głów. Po trzech kolejkach MKS zajmuje bowiem trzecie miejsce w tabeli grupy B pierwszej ligi i miejmy nadzieję, że już za tydzień w PiekarachŚląskich rozpocznie kolejną serię zwycięstw.

MKS Wieluń - MKS Real Astromal Leszno 23:25 (9:13)

MKS Wieluń: Kolanek, Jędrzejewski - Kowalik 4, Młodzieniak 1, Węcek 1 (0/1), Golański, Krzaczyński, Książek 6 (3/3), Famulski 4, Helman (0/1), Ziemiński 2, Cepielik 4 (1/1), Pawelec 1, Klimas, Majda, Łukasz Królikowski

Kary: 6 min: Kowalik, Węcek, Ziemiński - po 2
Trener: Tomasz Derbis
Astromal Leszno: Skorupiński, Jędrzej Królikowski -Maleszka, Przekwas 5, Nowak, Wierucki 2, Kuliński, Meissner, Rybarczyk, Łuczak 5, Szkudelski 2, Jaśkowski 6, Buda, Raczkowiak, Frieske 5, Napierkowski
Kary: 14 min: Łuczak - 6, Nowak - 4, Wierucki, Meissner - po 2.
Trener: Macej Wierucki
Sędziowali: Adam Parkitny i Karol Zając (obaj ze Świdnicy)

Widzów – 250

Pozostałe wyniki 3. kolejki grupy B I ligi: Stal Gorzów – WKS Śląsk Forza Wrocław 23:22, Olimp Grodków – Anilana Łódź 24:24 (karne 3:1), MSPR Sióedmka Miedź Legnica – Ostrovia Ostrów Wielkopolski 33:25, Grunwald Poznań – Olimpia Piekary Śląskie 27:19, SPR Bór Oborniki Śląskie – PKM Zachód AZS UZ Zielona Góra 28:29.

Relację przygotował Patryk Piwnicki- uczeń I LO im. T. Kościuszki w Wieluniu.

PKM Zachód AZS Uniwersytetu Zielona Góra pokonany.

Opublikowano w Seniorzy Napisane przez

Kolejne 3 punkty na konie MKS-u Wieluń.

Jak ten czas szybko leci, w naszej pamięci ostatni mecz kończący sezon 2018/2019 a tu kolejne starcie z drużyną akademików z Zielonej Góry. Mecz rozgrywamy w nietypowym   terminie w czwartek , ze względu na to, że w sobotę 28 października obrotowy Robert Pawelec wstępuję w związek małżeński i część zawodników naszej drużyny będzie mu w tym ważnym wydarzeniu towarzyszyć.

Do Zielonej Góry jedziemy bez Roberta Pawelca (wiadoma sprawa Robert
pilnuje ostatnich przygotowań do wesela ) , Radosława Majdę i Andrzeja Walocha
( zatrzymały sprawy zawodowe ) i Bartka Helmana – kontuzja . Do składu dołączyli z kolei Jarosław Cepielik oraz wracający po kontuzji Sebastian Ziemiński.

Mecz rozpoczyna się od twardej gry w obronie drużyny gospodarzy, która skutecznie przerywa nasz atak pozycyjny. Dopiero w 6 minucie za sprawą Jarka Cepielika zdobywamy pierwszą bramkę. Ale wraz z upływem czasu MKS Wieluń zaczyna coraz skuteczniej organizować się na boisku. Do 16 minuty trwa wymian bramka
za bramkę. Od tego momentu emkaesiacy zaczynają wykorzystywać wypracowane okazje i wynik meczu wynosi 11:7 na naszą korzyść. Mogłoby się w tym momencie wydawać, że mecz jest pod naszą kontrolą ale ambitni akademicy wykorzystując naszą nieskuteczność rzutową oraz błędy w obronie dokładają 4 trafienia i na tablicy pojawia się remis. Jeszcze przed końcem pierwszej połowy spotkania za sprawą Oskara Klimasa i Szymona Famulskiego zdobywamy dwie bramki. Do szatni schodzimy z minimalną przewagą.

Drugą połowę podobnie jak pierwszą rozpoczynamy z Patrykiem Jędrzejewskim w bramce ( Patryk Kolanek tylko raz pojawił się na parkiecie przy rzucie karnym wykonywanym przez gospodarzy). Nasi zawodnicy w ciągu pierwszych 6 minut zdobywają 3 bramki. Akademicy nie odpuszczają i nasza przewaga topnieje do jednej bramki. Dobrą grą w bramce gospodarzy imponuje Marek Kwiatkowski co jest przyczyną, że wynik spotkania cały czas jest na styku. Taka sytuacja trwa do 52 minuty. W naszej bramce „fazę łapie” Patryk Jędrzejewski a zawodnicy z pola skutecznie wykorzystują błędy gospodarzy w obronie, rzucając 6 bramek ( w tym dwa rzuty karne) przy zerowym uzysku akademików doprowadzają mecz do końca. Wynik spotkania 28:23 dla MKS-u Wieluń.

Podsumowując spotkanie należy powiedzieć, że mało dokładnie zagraliśmy w obronie, szwankowała skuteczność przy rzutach na bramkę oraz „elektrycznie” zagrali nasi młodzi zawodnicy Michała Podgórniak i Krystian Kowalik. Nasze argumenty to dobra gra naszych podstawowych zawodników z pola ( Krzysztof Węcek, Krzysztof Książek, Szymon Famulski, Łukasz Krulikowski), nie źle zaprezentował się Bartek Bednarek zarówno w obronie jak i też w ataku ( jedna zdobyta bramka) Bardzo dobre spotkanie rozegrał Jarek Cepielik oraz Sebastian Ziemiński. Chociaż ten ostatni musi popracować na skutecznością. Kolejny dobry mecz zaliczył nasz bramkarz Patryk Jędrzejewski. Zwycięstwo bardzo cieszy ale jak widać jest na czym pracować.

PKM Zachód AZS UZ: Kwiatkowski, Kaczmarek – Góral 2, Gołębiowski, Harasymek 1, Sikorski, Górecki, Więdłocha 1, Piróg 4, Kurek, Pawlisz, Należyty, Franaszek 7(1/1), Kiersnowski 4(1/2), Szarłowicz 4(2/2).

Kary : 10 minut

Trener : Ireneusz ŁUCZAK

MKS Wieluń: Kolanek, Jędrzejewski – Kowalik, Młodzieniak, Węcek 6(1/1), Golański, Krzaczyński 1, Książek 4 (1/1), Famulski 5, Podgórniak, Ziemiński 2, Cepielik 5(1/1), Jędrzejewski, Klimas 2, Bednarek 1, Królikowski 2.

Kary : 6 minut

Trener : Tomasz DERBIS

Sędziowie : Wojciech Marciniak i Bartosz Kowalak - Poznań

Zdecydowane zwycięstwo na inaugurację sezonu.

Opublikowano w Seniorzy Napisane przez

MKS pierwszym liderem!

Wielunianie, w spotkaniu rozpoczynającym sezon 2019/20, odnieśli pewne zwycięstwo, gromiąc drużynę z Obornik Śląskich różnicą dwunastu bramek. Pierwsze minuty w wykonaniu gospodarzy pozostawiały wiele do życzenia - od nie najlepszej skuteczności naszych skrzydłowych, przez niepotrzebne straty i podejmowanie złych decyzji, aż po brak odpowiedniej współpracy na linii obrona-bramkarz. Przez wszystkie te czynniki po 30 minutach na tablicy widniał wynik 15:15, który wzbudzał wątpliwości co do dyspozycji emkaesiaków.

Na szczęście podopieczni Tomasza Derbisa wyciągnęli odpowiednie wnioski i po przerwie wyszli na parkiet w pełni skoncentrowani. Kluczową rolę odegrała zmiana bramkarza - Patryk Jędrzejewski, który został uznany najlepszym zawodnikiem spotkania, świetnie zaaklimatyzował się w nowej drużynie i swoimi niesamowitymi (całym ciałem, w tym również głową) interwencjami i pewnością siebie pomógł kolegom pola odnaleźć rytm również w ataku, dzięki czemu efektywność rzutów ze skrzydła zdecydowanie wzrosła. Głównie za sprawą Konrada Krzaczyńskiego (5/9) i Szymona Famulskiego (5/8), ale istotna również była pomoc Kamila Młodzieniaka (2/2). Zachwycić również mogła postawa naszego obrotowego, Radka Majdy, który zamienił wszystkie 5 rzutów na bramki, a oprócz tego wywalczył 2 rzuty karne.

Na pochwałę zasługuje również to, w jak inteligentny i odpowiedzialny sposób, na przestrzeni całych 60 minut, prowadził grę Krzysztof Węcek - prawdziwy mózg zespołu. Ponadto więcej niż poprawny występ Oskara Klimasa, któremu występ od pierwszej minuty pozwolił nabrać pewności siebie i uzyskać swój najlepszy wynik pod względem strzelonych goli w drużynie seniorów MKS-u. Z ciekawostek statystycznych warto też odnotować, że chyba po raz pierwszy w meczu I ligi w Wieluniu przy tak dużej liczbie rzutów karnych (14 z obu stron) wszystkie zostały zamienione na bramki.

Podsumowując, sobotnie spotkanie z SPR-em Bór Oborniki Śląskie jest dobrym prognostykiem na cały sezon. Widać, że MKS to poukładana drużyna, w której każdy ma określone zadania i stara się je wykonywać najlepiej jak tylko się da. MKS Wieluń - SPR Bór Oborniki Śląskie 38:26 (15:15) MKS: Kolanek, Jędrzejewski - Kowalik 1, Młodzieniak 2, Węcek 6 (3/3), Golański, Krzaczyński 5, Książek 6 (3/3), Famulski 5, Helman 5 (2/2), Podgórniak, Pawelec, Klimas 4, Bednarek, Majda 4, Królikowski 1

Kary: 16 minut: Famulski, Klimas, Królikowski - po 4, Książek, Majda - po 2 Trener: Tomasz Derbis

SPR Bór: Kurzydło, Głośniak - Giera, Burchacki 1, Uść 1, Sawicki 3, Chmieliński K, Czajka,
Ramiączek 7, Chmieliński A, Szabat 4, Semczyszyn 1, Weisskopf 9 (6/6), Stykała, Przystarz, Kowalczewski
Kary: 10 minut
Trener: Antolak Waldemar
Sędziowali: Bloch Wojciech i Solecki Michał

Mecz drugiej kolejki MKS rozegra awansem już w czwartek 26 września, gdy gościć będzie w Zielonej Górze w hali tamtejszego AZS UZ. Gospodarze przystali na prośbę wielunian, których dużą część dwa dni później bawić się będzie na weselu obrotowego MKS-u - Roberta Pawelca.

Pozostałe wyniki 1 kolejki grupy B I ligi piłki ręcznej: Stal Gorzów Wielkopolski – KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski 27:28 (13:18), UKS Olimp Grodków – Olimpia Medex Piekary Śląskie 28:30 (11:15), MSPR Siódemka Miedź Legnica – MKS Real Astromal Leszno 30:25 (14:14). Nie odbył się mecz w Łodzi, gdzie na halę Anilany nie stawił się przedstawiciel obsługi medycznej. Prawdopodobnie WKS Śląsk Forza Wrocław otrzyma 3 punkty walkowerem. Pierwszym liderem rozgrywek został MKS Wieluń.

Relację przygotowali uczniowie I LO im. T. Kościuszki w Wieluniu: Daria Żuraw i Patryk Piwnicki.

Godziny pozostały do pierwszego meczu sezonu I ligi 2019/20

Opublikowano w Seniorzy Napisane przez

Już w zasadzie godziny można odliczać do inauguracji kolejnego sezonu I ligi, w której od trzech lat występują również szczypiorniści MKS-u.

Tym razem wielkich zmian organizacyjnych Związek Piłki Ręcznej w Polsce nie poczynił, dlatego wielunianie nadal będą występować w 12-zespołowej grupie B.  Nasz zespół niezmiennie od 2013 roku poprowadzi ten sam trener - Tomasz Derbis. Choć proporcje w składzie nieco się zmienią na korzyść „stranieri”, nasz klub nadal będzie zaliczany do ścisłej pierwszoligowej czołówki pod względem liczby wychowanków w kadrze seniorów. Liczba przyjezdnych przed sezonem jednak zwiększyła się, gdyż dołączyli do nich: leworęczny  rozgrywający Sebastian Ziemiński z Siódemki MSPR-u Legnica oraz bramkarz Patryk Jędrzejewski z KSSPR-u Końskie (wychowanek Pabiksu Pabianice, występujący wcześniej  pod nazwiskiem Wnuk). Ponadto MKS opuścili: będący z zespołem od momentu reaktywacji drużyny seniorów, tj. od 2011 r. Michał Bernaś oraz bramkarz Mikołaj Krekora. Pierwszego zobaczymy w Wieluniu jeszcze w tym sezonie, ale w barwach Olimpu Grodków, do którego jest mu bliżej z Opola, gdzie mieszka po zawarciu w czerwcu związku małżeńskiego. Krekora natomiast, po rocznej przerwie, wraca do PGNiG Superligi, ale Legionowię zamienił na MKS Kalisz, gdzie wcześniej występował, ale na poziomie pierwszoligowym. Stan posiadania wychowanków zmniejszy się też przez odejście Dominika Madziary (bramkarz), Dawida Skorupy (lewy skrzydłowy), Jędrzeja Kurzawy Wojciecha Rybczyńskiego (obaj rozgrywający), którzy jednak - ze względu na sprawy osobiste, kłopoty ze zdrowiem lub po prostu z braku uznania w oczach trenera - w minionym sezonie grali mało lub wcale. Z drugiej strony, po rocznej przerwie spowodowanej ciężką kontuzją wrócił do treningów i gry Bartłomiej Helman (w 2017 r. przyszedł do MKS-u z łódzkiej Anilany). Z powodu kontuzji nie trenuje natomiast jeden ze starszych klubowych wychowanków - Piotr Madeła.

Wielunianie przygotowania do sezonu rozpoczęli 12 sierpnia, trenując trzy razy w tygodniu w hali WOSiR-u i raz na siłowni. Od tego czasu rozegrali kilka meczów kontrolnych. Najpierw zwyciężyli w towarzyskim turnieju w swojej hali, pokonując rywali z Viretu Zwiercie i MTS-u Chrzanów. Ci drudzy zrewanżowali się jednak MKS-owi tydzień później, wygrywając w finale podobnych zawodów w Chrzanowie. Ponadto w obiekcie przy ul. Częstochowskiej podopieczni Tomasza Derbisa wygrali różnicą dwóch bramek sparing z łódzką Anilaną, a w ostatnim sprawdzianie w Gorzycach Wielkich pokonali 11-ma bramkami tamtejszego beniaminka II ligi, SPR Szczypiorniak - klub, którzy przed rokiem założyli i w którym grają byli zawodnicy MKS-u bracia Krzysztof i Paweł Dutkiewicze.

Pierwszy mecz o mistrzostwo pierwszej ligi seniorów w sezonie 2019/20 MKS zagra jako gospodarz w sobotę 21 września 2019 r. gdy o godz. 18.00 rozpocznie konfrontację z SPR Bór Oborniki Śląskie. Co ciekawe, drużyna jest ta wielunianom dość dobrze znana, ale w meczu o ligowe punkty zespoły zmierzą się ze sobą po raz pierwszy. Dotychczas rozgrywały bowiem między sobą wyłącznie mecze kontrolne.

Jacek Piwnicki

Terminarz grupy B I znajdziesz tutaj:

http://rozgrywki.zprp.pl/?Sezon=187&Rozgrywki=9606&Runda=21277&Kolejka=38082

MKS nie miał sobie równych w niemieckim Osterburgu !!!

Opublikowano w Młodzież Napisane przez

To już niemal tradycja. Wyjeżdżające do partnerskiego miasta drużyny szczypiornistów MKS-u z reguły wygrywają zawody i nie inaczej było w rozegranym w sobotę Turnieju Bizy.

W 24. edycji imprezy wzięło udział osiem zespołów, a podopieczni Tomasza Derbisa z roczników 2004 i 2005 rywalizowali w grupie w tamtejszej Sekundarschulsporthalle. Tylko w meczu otwarcia zagrali grubo poniżej możliwości, a mimo to dość pewnie pokonali rówieśników z położonego 12 km od Osterburga Seehausen. W dwóch kolejnych meczach mecze wielunianie zdecydowanie poprawili grę w obronie, częściej uruchamiali skrzydłowych w kontratakach i to całkowicie wystarczyło, żeby w obu przypadkach pozbawić kibiców emocji.

Druzyny HSG i MKS chwile po zakonczeniu turnieju

Popołudniowe półfinały i finały rozgrywane już były przy dużo większej frekwencji na widowni i stąd zdecydowanie większa koncentracja emkaesiaków, którzy reprezentując jedyny zespół spoza Republiki Federalnej chcieli jak najlepiej wypaść przed tamtejszymi kibicami. Ci potrafili docenić umiejętności i wysoki poziom reprezentowany przez polskich czternasto- i piętnastolatków. Dlatego po zakończeniu wysoko wygranego przez MKS meczu finałowego nagrodzili zwycięzców turnieju rzęsistymi oklaskami. Były ku temu powody, gdyż podopieczni Tomasza Derbisa właśnie w finale zagrali najlepszy mecz, a wygrana różnicą 10 bramek była najniższą z możliwych. Wcześniej MKS rozegrał jednak jedyne spotkanie z małą dawką emocji. W półfinale zdarzyło się bowiem, że przeciwnik wielunian jedyny raz w całych zawodach wyszedł na prowadzenie, a wynik remisowy 5:5 utrzymywał aż do siódmej minuty. Potem jednak wszystko wróciło do normy, a goście z Polski wygrali pewnie i niezagrożenie.

Franek Wierzbicki

Wyniki MKS-u Wieluń w 24. Międzynarodowym Turnieju Bizy OSTERBURG 2019:

Wyniki w grupie: MKS Wieluń - Seehausen 16:9, MKS Wieluń - Parchim 18:11,                                         MKS Wieluń -   Haldensleben 20:8

półfinał: MKS - Wusterwitz 17:11, finał: MKS - Oebisfelde 18:8.

Poza pucharem za pierwsze miejsce, do Wielunia pojechała nagroda dla najlepszego zawodnika imprezy, którą odebrał obrotowy MKS-u z trudnym do wymówienia przez sympatycznych gospodarzy nazwiskiem - Franciszek Wierzbicki.

dyplom za 1 miejsce w turnieju

A oto skład zwycięskiej drużyny: Piotr Podgórski, Aleksander Mielczarek, Maciej Sztuka - Szymon Kucharski, Mikołaj Żółtaszek, Filip Sztuka, Igor Doroba, Kacper Pilarz, Michał Fryta, Filip Łyczko, Kacper Sztandera. Ponadto Tomaszowi Derbisowi w powadzeniu zespołu podczas meczów w Niemczech pomagał rok starszy od kolegów Patryk Piwnicki.

Należy dodać, że wizyta młodzików MKS-u w niemieckim partnerskim mieście Wielunia odbyła się w ramach prowadzonej od 1972 roku wymiany, która zapoczątkowana została przez Henryka Bogusa i Henryka Strózika oraz JÖrga Reitziga, Miachaela Sende i Willego Lange w Milititz koło Lipska (ówczesne NRD). Jak zwykle też, turniej główny był głównym, ale nie jedynym celem wizyty, która obfitowała w bogaty program. Już w dniu przyjazdu, niemal po wyjściu z autokaru i po zakwaterowaniu w ośrodku jeździeckim w pobliskim Krumke, MKS w towarzyskim meczu pokonał zaprzyjaźniony HSG Osterburg 34:19. Warto dodać, że trenerem rówieśników, zarówno podczas meczu przyjaźni jak i sobotnich zawodów był niestarzejący się mimo upływu lat JÖrg Reitzig. Tego samego wieczoru rówieśnicy z Niemiec okazali się lepsi na kręgielni tamtejszego ośrodka Szkoły Sportowej. Ponadto w czasie wolnym polsko-niemiecka grupa zwiedziła w muzeum w Osterburgu wystawę upamiętniającą tragedię naszego miasta 1 września 1939 r. Integracja obu drużyn udanie przebiegała w ośrodku turystycznym nad jeziorem Arendsee w mieście o tej samej nazwie, gdzie młodzi Polacy i Niemcy pływali na rowerach wodnych, a najodważniejsi z nich (woda miała 18 stopni Celsjusza) skorzystali z uroków kąpieli w jeziorze. Z kolei po trudach turnieju obie grupy pogłębiały integrację przy grillu przygotowanym przez rodziców niemieckich zawodników.

W czasie wizyty wielunianie znaleźli też czas na zwiedzanie przepięknego i z przebogatą historią urokliwego parku w Krumke oraz posiadającego sukcesy w skali kraju ośrodka jeździeckiego i woltyżerki w tej należącej do gminy Osterburg miejscowości.

- Wstyd przyznać, ale tak naprawdę pierwszy raz byłem na dłużej w Osterburgu. Na dłużej, gdyż za pierwszym razem wchodziłem w skład delegacji klubu na pogrzeb Michaela Sende - kilka lat temu, a podczas kilkugodzinnego pobytu nie byłem w stanie bliżej poznać miasta i jego mieszkańców - mówi prezes MKS Eugeniusz Panek. - Teraz osobiście doświadczyłem, że w opowieściach starszych zawodników, trenerów i moich kolegów działaczy o serdeczności, z jaką byli przyjmowani, nie było grama przesady. Zresztą nasi partnerzy podobnych wrażeń doznają w czasie pobytu u nas. Dlatego zrobimy wszystko, by tradycji stało się zadość - dodaje sternik Międzyszkolnego Klubu Sportowego. Okazja, by potwierdzić te słowa, nadarzy się już niebawem. Dalszy ciąg wymiany nastąpi bowiem już w 2020 roku, gdy młodzi Niemcy gościć będą w Wieluniu w dniach 10-14 czerwca. Będzie to przy okazji IV Memoriału Dariusza Torchały, w którym wystąpią drużyny z roczników 2006 i 2007.

Na koniec należy dodać, że kolejny raz wyjazd drużyny MKS-u do Osterburga w dużym stopniu wsparła finansowo Polsko - Niemiecka Współpraca Młodzieży. Jest to organizacja, która od momentu powstania, tj. od roku 1991, dofinansowuje, inicjuje i merytorycznie wspiera polsko-niemieckie projekty. Od początku istnienia dzięki jej wsparciu, po obu stronach Odry i Nysy Łużyckiej, zrealizowano ponad 75 tysięcy projektów, w których udział wzięło prawie 3 miliony uczestników. Rocznie PNWM dotuje blisko 3 tys. programów, w których uczestniczy około 100 tys. młodych Polaków i Niemców.

 

Jacek Piwnicki

MKS Wieluń czwartą siłą ligi.

Opublikowano w Seniorzy Napisane przez

Nasza drużyna zakończyła sezon 2018/2019 już tydzień temu, ale oficjalnie ostatnia 22 kolejka I ligi Grupy B została rozegrana w sobotę 27.04.2019 r.

Niestety nie udało się naszym szczypiornistom zająć finalnie miejsca na podium,
ale biorąc pod uwagę cały sezon oraz różnice punktowe między pierwszą czwórką rozgrywek z pełną odpowiedzialnością możemy stwierdzić, że wcale nie czujemy się gorsi od zespołów wyżej sklasyfikowanych.

Z tego miejsca chcemy oczywiście pogratulować drużynie  Olimpia MEDEX
Piekary Śląskie
  zwycięstwa w rozgrywkach I ligi Grupy B i życzyć powodzenia
w turnieju barażowym o awans do PGNiG Superligii.

My na pewno jesteśmy BARDZO zadowoleni z naszej drużyny i myślę,
że podzielacie nasz optymizm oraz dumę, która nas w tym momencie rozpiera.
Najwyższe miejsce w historii rozgrywek I ligi, seria ośmiu zwycięstw z rzędu na koniec sezonu oraz kapitalne występy w ramach PGNiG Puchar Polski

Tak zapamiętamy ten sezon i z tego miejsca warto wszystkim podziękować za ten sukces, czyli zawodnikom, sztabowi szkoleniowemu, zarządowi oraz działaczom naszego klubu, wszystkim sponsorom z władzami naszego miasta i burmistrzem Pawłem Okrasą na czele, naszym kochanym rodzinom oraz Wam, czyli wspaniałym i niesamowitym kibicom wieluńskiego MKS-u

 

DZIĘKUJEMY Do zobaczenia w przyszłym sezonie

Info: Łukasz MAJDA

 

Koniec sezonu

Wieluński walec nie zatrzymał się w Zielone Górze

Opublikowano w Seniorzy Napisane przez

Mimo panującego wokół świątecznego nastroju, szczypiorniści MKS-u w bojowym nastawieniu pojechali do stolicy Lubuskiego na ostatni w sezonie mecz pierwszoligowy.

001

Cel był jeden i oczywisty: zdobyć kolejne trzy punkty, a ósmą z kolei wygraną ustanowić kolejny rekord w serii zwycięstw na poziomie drugo i pierwszoligowym włącznie. Jednocześnie drużyna miała zamiar zrewanżować się AZS-owi za porażkę z pierwszej rudny w Wieluniu i sprawić, by ich rywal nie był jedynym zespołem w grupie B, który w całym sezonie zdobędzie na MKS-ie więcej niż trzy punkty.

002

Mecz, niejako tradycyjnie już, na początku był w miarę wyrównany, ale taka sytuacja - gra bramka za bramkę - miała miejsce tylko do 15. minuty. Od tego momentu MKS przejął bowiem całkowicie kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami. Dzięki agresywnej obronie i wyprowadzanym kontrom przewaga naszej drużyny systematycznie zaczęła rosnąć i już w przerwie wynosiła 10 goli. To z kolei dało trenerowi więcej swobody w zarządzaniu zasobami ludzkimi i drugą połowę meczu MKS rozpoczął z Patrykiem Kolankiem w bramce i kilkoma innymi zmiennikami w polu.

004

Przerwa wybiła jednak z gry obie drużyny, przez co pierwsze sześć minut nie przyniosło zmiany rezultatu. Stało się tak, ponieważ potencjalni rezerwowi MKS-u dopiero próbowali odnaleźć rytm gry bardziej doświadczonych kolegów, natomiast gospodarzom skutecznie przeszkadzał właśnie Kolanek, który odbijał wszystkie piłki zmierzające w kierunku bramki. Panującą na boisku niemoc pierwsi przełamali goście, którzy za sprawą Oskara Klimasa i Jarosława Cepielika pozbawili miejscowych resztek nadziei na korzystny rezultat. Przewaga dwunastu bramek już w 4. minucie pozwoliła na spokojną grę do końcowej syreny i w efekcie doprowadziła do ósmego kolejnego zwycięstwa oraz dziesiątego z rzędu spotkania ze zdobyczą punktową. Ponadto MKS został nieoficjalnym mistrzem rundy rewanżowej. Faktem godnym odnotowania jest też występ 19-letniego prawoskrzydłowego Błażeja Golańskiego, który zdobyły swoje pierwsze bramki w rozgrywkach seniorów. Pochwalić należy też Oskara Klimasa, który wreszcie udowodnił, że ma potencjał. Sprawą zawodnika i trenera pozostaje tylko, by go wyzwalać zdecydowanie częściej niż to miało miejsce w mijającym sezonie. Słowa pochwały należą się zresztą całej drużynie MKS-u, która do końca potrafiła utrzymać należytą koncentrację oraz za fakt, że każdy z zawodników który pojawił się na parkiecie, wniósł pozytywne elementy do gry.

006

KU AZS Uniwersytetu Zielonogórskiego - MKS Wieluń 24:35 (11:21)

KU AZS: Maciej Jarszak, Maciej Hady, - Szymon Gołębiewski, Cyprian Kociszewski 1, Robert Góral 1, Michał Pawlisz, Daniel Mieszkian 8, Adam Szarłowicz 2, Adrian Franaszek 8 (4/4), Maciej Należyty, Michał Wysocki 2, Kacper Kiersnowski 1, Bartosz Więdłocha 1.

Kary : 12 minuty ( Szarłowicz - 6/czerwona kartka, Franaszek, Należyty i Kiersnowski - po 2)

Trener - Ireneusz Łuczak

MKS: Mikołaj Krekora, Patryk Kolanek - Krystian Kowalik, Kamil Młodzieniak, Krzysztof Węcek 4 (2/3), Błażej Golański 2, Konrad Krzaczyński 4, Krzysztof Książek 3 (2/3), Szymon Famulski 3, Jarosław Cepielik 6 (2/2), Jędrzej Kurzawa 1 (0/1), Robert Pawelec 3, Michał Bernaś 4, Oskar Klimas 3 Maciej Torchała 1, Łukasz Królikowski 1

Kary : 8 minut (Pawelec - 4, Młodzieniak i Książek - po 2)

Trener - Tomasz Derbis

Historia wyniku: 1:3 (5), 4:6 (10), 7:8 (15), 7:8 (20), 9:17 (25), 11:22 (35), 13:25 (40), 16:28 (45), 18:29 (50), 21:32 (55), 24:35 (60).

Sędziowali: Korneliusz Habierski i Grzegorz Skrobak z Głogowa.

 

Podobnie jak MKS, mecz awansem zagrał również Astromal Leszno, który pokonał w Świdnicy ŚKPR 32:25 i zapewnił sobie 2 miejsce w grupie B. MKS awansował z 4. na .3 miejsce, które utrzyma w ostatecznej tabeli tylko wtedy, gdy 27 kwietnia Siódemka Miedź Legnica straci punkty w hali spadkowicza - ASPR Zawadzkie. Bez względu na wyniki ostatniej kolejki, mistrzem grupy została natomiast Olimpia Piekary Śląskie, która zagra w barażach o awans do Superligi.

Rycerze wiosny z Wielunia nie zwalniają tempa

Opublikowano w Seniorzy Napisane przez

Choć przed meczem łodzianie tracili w tabeli do gospodarzy aż 13 punktów, MKS wcale nie był przed sobotnim spotkaniem stuprocentowym faworytem konfrontacji w derbach województwa łódzkiego.

Wprawdzie podopieczni Tomasza Derbisa w drugiej rundzie tylko raz nie zdobyli punktu (na początku lutego w Lesznie), ale rywale od dwóch miesięcy w ogóle nie przegrali spotkania i choćby z tego powodu wydawało się, że mecz o nieoficjalny tytuł mistrza rewanżów dostarczy więcej emocji. Tymczasem gospodarze od początku narzucili przeciwnikom ciężkie warunki. Kolejny raz postawili twardą obronę na siódmym metrze, za której plecami na swoim normalnym wysokim poziomie bronił rozgrywający ostatni mecz przed wieluńskimi kibicami Mikołaj Krekora, a w ataku byli przed przerwą chyba naskuteczniejsi w tym sezonie. Gdyby nie rozpoczęta po kwadransie gry 6-minutowa "drzemka" gospodarzy, w czasie której przyjezdni odrobili 4 bramki, już do przerwy losy konfrontacji zostałyby rozstrzygnięte.

"Zaledwie" 8-bramkowa zaliczka nie pozwalała jednak tak myśleć, tym bardziej, że niejednokrotnie wielunianie pokazywali, że w podobnych sytuacjach również są w stanie postarać się o horror w końcówce. Choć tego tym razem zabrakło, również po piętnastu minutach drugiej połowy MKS oddał pole rywalom. Ci skrupulatnie to wykorzystali i w dużej mierze dzięki niesamowitej serii obron Kacpra Antosika strzelili 6 bramek z rzędu, po których 11 minut przed końcem przewaga MKS-u zmalała z dwunastu do sześciu goli. Serię nieskutecznych rzutów przerwał na szczęście najlepszy na boisku Krzysztof Książek, którego w końcówce wspomógł w ataku Konrad Krzaczyński i wynik końcowy w żadnym momencie nie był zagrożony, a zwycięstwo emkaesiaków - choć pewne - to jednak najniższe z możliwych.

Warto dodać, że statuetkę dla najlepszego zawodnika MKS-u odebrał Łukasz Królikowski i choć najlepszy w lidze obrońca tym razem nie był tak widoczny, jak w poprzednich meczach, to z wyborem nie wolno dyskutować. Do tej pory "Królik" bywał bowiem zapominany przez wybierających MVP, a ile jest wart dla zespołu, najlepiej świadczy fakt, że jedynych dwóch porażek w 2019 r. wielunianie doznali, kiedy akurat Łukasz pauzował po kontuzji doznanej w pucharowym meczu z Wybrzeżem Gdańsk. Bez wątpienia był - obok Mikołaja Krekory - najlepszym w sezonie zawodnikiem MKS-u i wieluńscy kibice powinni żyć nadzieją, że jego postawa nie zostanie zauważona przez kluby Superligi. W przypadku Krekory tak się jednak nie stało, dlatego od nowego sezonu wychowanek MKS-u ma podobno znowu bronić w MKS-ie, ale w tym z Kalisza.

IMG 4361

Mikołaja żegnał po meczu między innymi burmistrz Wielunia Paweł Okrasa. Przed spotkaniem natomiast wiceprezes ZPRP Zygfryd Kuchta (brązowy medalista olimpijski z Montrealu - 1976) wręczył resortowe odznaczenia dwóm członkom zarządu MKS-u Wieluń. Brązową Odznakę ZPRP otrzymał Łukasz Majda, a Diamentową odebrał Wojciech Waloch.

MKS Wieluń - AZS Politechnika Łódź 30:23 (19:11)

MKS: Mikołaj Krekora, Patryk Kolanek - Jędrzej Kurzawa, Krystian Kowalik, Kamil Młodzieniak 2, Krzysztof Węcek 5 (1/1), Konrad Krzaczyński 5, Krzysztof Książek 7 (1/1), Szymon Famulski 4, Michał Podgórniak, Jarosław Cepielik 4, Robert Pawelec, Michał Bernaś, Oskar Klimas, Łukasz Królikowski 1, Radosław Majda 2

Trener: Tomasz Derbis.

Kary: 8 minut, karne: 2/2.

Anilana: Kacper Antosik - Mikołaj Misiak, Konrad Czech, Jan Stolarski, Marcin Matyjasik 3 (3/3), Kamil Katusza 1, Tomasz Wawrzyniak 5, Wiktor Dębowski, Daniel Strzebiecki 1, Adrian Kucharski 5, Dawid Pieśla, Bartosz Pawlak 7, Piotr Jędraszczyk 1, Antoni Doniecki.

Trener: Adam Jędraszczyk.

Kary: 4 minuty, karne 3/3.

Historia wyniku: 1:1 (3), 5:2 (7), 10:5 (15), 12:11 (21), 19:11(30), 23:12 (35), 25:13 (43), 25:19 (49), 29:21 (58), 30:23 (60).

Sędziowie: Michał Fabryczny, Jakub Rawicki.

Widzów: 250.

 

 

Ostatnia kolejka grupy B pierwszej ligi jest wprawdzie zaplanowana na ostatni weekend kwietnia, ale wielunianie zakończą sezon już w Wielką Sobotę. Mecz w Zielonej Gorze z tamtejszym AZS Uniwersytetem zagrają bowiem awansem - już 20 kwietnia.

Punktowali ósmy raz z rzędu, MKS najlepszy w rewanżach!!!

Opublikowano w Seniorzy Napisane przez

Na mecz z sąsiadującym w tabeli Olimpem Grodków, MKS Wieluń pojechał bez trzech podstawowych zawodników: Krzysztofa Książka i Macieja Torchałę zatrzymały sprawy zawodowe, natomiast Radosława Majdę w dalszym ciągu z gry eliminuje kontuzja. Sytuację kadrową poprawił na szczęście powrót Jarosława Cepielika i Konrada Krzaczyńskiego.

 

Nie wszyscy rekonwalescenci byli jednak przygotowani na 100 procent i choćby dlatego Tomasz Derbis w pierwszym składzie postawił na Michała Podgórniaka na rozegraniu i Krystiana Kowalika na prawym skrzydle. Mecz rozpoczął się od bramki Rogaczewskiego, ale reakcja MKS-u była błyskawiczna i rzutem z drugiej linii wyrównał Michał Bernaś. Niemal przez całą pierwszą połowę to jedna, to druga drużyna wychodziła na prowadzenie, ale żadnej nie udało się „odjechać” na bezpieczny dystans bramkowy. W bramce MKS-u kolejne dobre zawody rozgrywał Mikołaj Krekora, który już do przerwy obronił dwa rzuty karne, a jak się okazało skuteczność z linii siedmiu metrów miała kolosalne znaczenie na końcowe rozstrzygnięcie. Bo choć równie dobrze prezentował się u gospodarzy Marcin Młoczyński (między innymi obronił cztery „setki” oraz przerywał podania Krekory i uruchamiał przynoszące dwa gole rekontry), to przy karnych wielunian był bezradny.

 

Tradycyjnie z upływem minut trener Tomasz Derbis wprowadzał na boisko kolejnych zawodników. I tak na rozegraniu pojawił się Oksar Klimas, a miejsce Kowalika zajął wracający po kontuzji Jarosław Cepielik. Niestety, Klimas - już nie pierwszy raz - nie bardzo odnalazł się na boisku, na szczęście Cepielik skutecznie włączył się do gry.

 

Drugą połowę połowie MKS zaczął agresywnie w obronie i z większą skutecznością w ataku. Łukasz Królikowski i Robert Pawelec coraz częściej powstrzymywali rywali w sektorze centralnym, z kolei w ofensywie coraz lepiej spisywali się Krzysztofa Węcek i Michał Bernaś, którzy sami zdobywali gole, a także wypracowywali pozycje skrzydłowym. Dobra postawa zawodników z pola podparta kolejnymi skutecznymi interwencjami Krekory (obronione kolejne dwa karne) spowodowały, że już po kwadransie drugiej połowy MKS wyszedł na prowadzenie i mając wynik pod kontrolą zwyciężył bez większych emocji w końcówce.

 

UKS Olimp Grodków - MKS Wieluń 21:24 (12:10)

Olimp: Młoczyński, Mańko - Maciejewski 3, Stępień 1 (1/2), Hertel 3, Chmiel 1 (0/1), Galus, Marcyniuk 4 (2/3), Mierzwiński 1, Rogaczewski 4 (0/1),Turyniewicz, Kulej, Kolanko 2,

Koszyk 1, Szulc 1.

Trenerzy: Piotr Mieszkowski, Grzegorz Malinowski.

Kary: 10 min. Karne: 7/3

MKS: Mikołaj Krekora, Patryk Kolanek – Krystian Kowalik, Kamil Młodzieniak 1, Krzysztof Węcek 5 (2/2), Konrad Krzaczyński 1, Szymon Famulski 6, Michał Podgórniak, Jarosław Cepielik 5 (1/1), Robert Pawelec, Michał Bernaś 5, Oskar Klimas, Łukasz Królikowski 1.

Trener: Tomasz Derbis.

Kary: 4 min. Karne: 3/3

Historia wyniku: 5` 2:2, 10` 3:2, 15` 4:3, 20` 6:6, 25` 10:9, 30` 12:10, 35` 14:11, 40` 16:14, 45` 16:17, 50` 17:19, 55` 18:21, 60` 21:24

Sędziowie: Artur Lipka, Marcin Walczak.

Delegat ZPRP : Andrzej Zapiórkowski

 

Odnosząc szóste zwycięstwo z rzędu i notując ósmy kolejny mecz z dorobkiem punktowym, wielunianie są najlepszą w grupie B drużyną w roku 2019. W rewanżach przegrali tylko z Astromalem Leszno (wyraźnie) i ŚKPR Świdnica (po karnych). Co ciekawe, zwycięską passę MKS ma szansę podtrzymać do końca rozgrywek. Pozostały mu bowiem do rozegrania dwa mecze z rywalami z dolnej połowy tabeli. W sobotę (13 kwietnia godz. 18.00 w hali WOSiR) MKS gościć będzie w derbach Łódzkiego sklasyfikowaną na 8. miejscu Anilanę, a tydzień później jedzie do Zielonej Góry na mecz z dziesiątym AZS-em.

Napisał Eugeniusz Panek

Strona 1 z 41


Międzyszkolny Klub Sportowy w Wieluniu
ul. Częstochowska 35, 98-300 Wieluń
KRS: 0000 477 457, NIP: 832-18-24-915
e-mail: mkswielun@onet.eu