mks 2019 2020 C B 2

http://mkswielun.pl/modules/mod_image_show_gk4/cache/Artykuly.2019_2020.pp_19_12_2019.PP_19_12_2019gk-is-1.pnglink
http://mkswielun.pl/modules/mod_image_show_gk4/cache/Artykuly.2018_2019.20_04_2019.slidergk-is-1.jpglink
http://mkswielun.pl/modules/mod_image_show_gk4/cache/Artykuly.2018_2019.02_03_2019.slidergk-is-1.jpglink
http://mkswielun.pl/modules/mod_image_show_gk4/cache/Artykuly.2018_2019.19_01_2018_PP.slider 1_8_PPgk-is-1.jpglink
http://mkswielun.pl/modules/mod_image_show_gk4/cache/Artykuly.2018_2019.12_01_2019.slidergk-is-1.jpglink
http://mkswielun.pl/modules/mod_image_show_gk4/cache/Artykuly.2018_2019.08_12_2018.slidergk-is-1.jpglink
«
»
Loading…

Zwycięski tydzień wielunian - awans w pucharze i dwa punkty w lidze.

Opublikowano w Seniorzy Napisane przez

W czwartek nasi szczypiorniści podejmowali u siebie AZS Uniwersytet Warszawski
w ramach 1/16 finału Pucharu Polski. Spotkanie to przypominało zabawę
w kotka i myszkę - za każdym razem gdy udało się emkaesiakom zbudować przewagę, pozwalali rywalom się dogonić, żeby po kilku minutach ponownie im odskoczyć. Na szczęście chłodna krew zachowana w końcówce pozwoliła zatrzymać zwycięstwo (29:26)- które umożliwia grę w dalszej fazie rozgrywek Pucharu Polski - po swojej stronie.

MKS Wieluń -AZS UW Warszawa 29:26 (18:14)

MKS: Kolanek, Waloch, Jędrzejewski - Młodzieniak 3, Węcek 4 (1/1), Krzaczyński 4, Książek, Famulski 6 (1/1), Helman, Ziemiński 4 (2/2), Cepielik 6 (1/1), Torchała 1, Klimas, Bednarek, Majda, Królikowski 1 Trener: Tomasz Derbis

AZS: Nasiadko, Lender, Kupis 1, Witkowski 7, Kwiatkowski, Nowakowski 2, Baliga 4, Flisiak 4, Słomiński, Steć 5 (1/1), Styczeń 3, Urbański, Makowski
Trener: Sławomir Monikowski

Sędziowali: Andrzej Kierczak i Tomasz Wrona

Natomiast w sobotni wieczór mieliśmy okazję gościć wrocławską Forzę.
Od pierwszego gwizdka mecz układał się po naszej myśli - szybko nam się udało zbudować 4/5 bramkowe prowadzenie i utrzymać je, a nawet zwiększyć, do końca pierwszej połowy. Myślę, że wielunianie dawno nie rozegrali tak dobrych 30 minut - niemalże nie było rzeczy, do której można by było się przyczepić. Niestety po wyjściu z szatni po przerwie wszystko się odwróciło -nieprzemyślane decyzje, proste błędy, juniorskie straty i głównie nieskuteczność spowodowała, że przez 28 minut podopiecznym Tomasza Derbisa udało się rzucić jedynie 3(!) bramki. Mimo tego, że sytuacja emkaesiaków była tragiczna - 20:23 dla Forzy, 120 sekund do końca - ani na chwilę nie pomyśleli o tym, żeby przestać walczyć. Inteligentna gra w obronie oraz stalowe nerwy w ataku, przede wszystkim kapitana - Krzysztofa Węcka, poskutkowały szybkimi trzema trafieniami, przez co o losach spotkania musiały zadecydować rzuty karne, w których zdeklasowaliśmy wrocławian.

MKS Wieluń - WKS Śląsk Forza Wrocław 23:23 (17:11) <3:0>

MKS: Kolanek, Jędrzejewski - Kowalik, Młodzieniak, Węcek 6 (5/5), Golański, Krzaczyński 1, Ksiażek 2, Famulski 5 (2/3), Helman, Ziemiński 2 (1/2), Cepielik 2, Torchała, Pawelec, Majda 2, Królikowski 2 Trener: Tomasz Derbis

Forza: Młoczyński, Galle - Marciniak 2, Markiewicz 3, Koprowski, Burzyński 5, Cegłowski 3, Mistak 1, Maciejewski 1, Palica 1, Tkaczyk 2, Massopust, Ungier 1, Herudziński, Borszowski 2, Wiewiórski 2 Trener: Marcin Palica

Sędziowali: Wojciech Błoch i Michał Sołecki

Relacje przygotował Patryk Piwnicki - uczeń I LO im. Tadeusza Kościuszki
w Wieluniu.

tabela po 11 kolejkach

MKS Wieluń nie znalazł sposobu na wicelidera.

Opublikowano w Seniorzy Napisane przez

WKS Grunwald Poznań-MKS Wieluń 25:24 do przerwy 13:12

Ostatni dzień listopada 2019 roku to zarazem ostatni wyjazd drużyny MKS-u Wieluń w pierwszej rundzie w rozgrywkach I ligi grupy B w sezonie 2019/2020. Gościliśmy w Poznaniu na hali obecnego wicelidera drużyny WKS-u Grunwald Poznań.

Mecz zdecydowanie lepiej rozpoczęli gospodarze. Zdecydowanymi atakami, popartymi rzutami z drugiej linii zaczęli budować swoje przewagę, która spowodowała, że po dziesięciu minutach meczu wynik brzmiał 6:2 na korzyść gospodarzy. Wraz z upływem czasu odpowiedni rym gry odnalazł MKS Wieluń. Zaczęliśmy grać szybciej w ataku, nasza obrona zdecydowanie przeciwstawiała się gospodarzą, co przyniosło efekt, że do szatni schodziliśmy tracąc jedna bramkę. Wynik spotkania po pierwszej połowie 13:12 dla Grunwaldu Poznań.

Druga połowa, od początku aż do 42 minuty to wymiana bramka za bramkę. Jest to moment przełomowy dla całego meczu. Co prawda rzutem z karnego Sebastian Ziemiński doprowadza do wyrównania (18:18) ale od tego momentu zdarza nam się 10 minutowy przestój, który skutecznie wykorzystują miejscowi, rzucając 4 bramki i wychodzą na prowadzenie. MKS nie zamierza jednak rezygnować z chęci zmiany wyniku. Ostatnie 8 minut to heroiczna walka naszej drużyny, która w konsekwencji doprowadziła do sytuacji, że na tablicy wyników widniał wynik 24:23 dla gospodarzy. Grunwald niesiony dopingiem swoich kibiców z sprawą Mikołaja Przybylskiego powiększa przewagę do dwóch bramek. Nasi zawodnicy nie opuszczają głów walcząc do końca dzięki bramce zdobytej przez Jarosława Cepielika doprowadzają do sytuacji, że znów jesteśmy na kontakcie. Po wznowieniu udaje nam się zdobyć piłkę, ale rzut oddany w ostatnich sekundach meczu minimalnie mija bramkę. Wynik końcowy meczu 25:24 dla WKS-u Grunwaldu Poznań.

003

Podsumowując rozegrany w Poznaniu mecz można wyciągnąć następujące wnioski :

1. Potrzeba naszej drużynie dużo czasu na to aby wejść w mecz,

2. Drużyna ma przestoje w zdobywaniu kolejnych bramek i to nie za sprawą dobrze broniących bramkarzy naszych przeciwników ale źle wykonanych rzutów z dobrze przygotowanych akcji,

3. Rzuty karne to nie jest nasza mocna strona,

4. Nasza bramka też nie za bardzo nas wspiera,

Pomimo tych opisanych wyżej problemów naszą drużynę należy pochwalić za charakter i walkę do końca w każdym meczu.

Na koniec kilka słów na temat pary sędziowskiej, która prowadziła mecz w Poznaniu. Panowie przyjechali na mecz można by rzec „nie odrabiając pracy domowej” Ich kontrowersyjne decyzje ( dla oby dwóch drużyn ) zwłaszcza w drugiej połowie meczu powodowały niepotrzebne emocje wśród zawodników na boisku jak również na ławkach rezerwowych, Zdumienie dało się zauważyć wśród poznańskich kibiców. Patrząc na protokół z meczu można mieć wrażenie, że to nie mecz piłki ręcznej lecz pojedynek MMA …

WKS, Grunwald Poznań : Kulczyński, Tarko, Wenta – Bartłomiejczyk 4 (3/4), Fogler, Wiśniewski, Westwal 2, Martyńsk 1, Nowicki, Piechowiak 2, Bajka 5, Nieradko 3, Przybylski 5(1/1), Tórz 2, Czerwiński 1, Stachowiak

Trener : Walczak Rafał

Kary : 20 minut

MKS Wieluń : Jędrzejewski, Waloch - Kowalik 1, Młodzieniak 3, Węcek 4 (3/3), Golański, Książek, Famulski 3(1/2), Helman 3, Ziemiński 4 (1/2), Cepielik 2, Torchała, Klimas, Bednarek, Majda 3, Królikowski 1.

Trener : Tomasz Derbis

Kary : 16 minut – Królikowski i Książek – czerwona kartka z gradacji kar

Sędziowie : Jendraszczak Rafał, Świdwa Jacek
Delegat ZPRP : Brenk Piotr

Przebieg meczu: 5` (3-1) , 10`(6-2) , 15` (8-5), 20` (9-6), 25` (11-9), 30` (13-12),
35` (14-13), 40` (17-16), 45` (20-18), 50` (21-18), 55`(22-18), 60` (25-24),

po 10 kolejkach

 

GŁOSUJMY NA ANIĘ!

Opublikowano w Seniorzy Napisane przez

Zawodniczka MKS-u Anna Zieleniewska jest kandydatką w Plebiscycie Dziennika Łódzkiego „Sportowiec Junior Roku 2019 - dziewczęta”. Na co dzień Ania jest uczennicą klasy VII Szkoły Podstawowej nr 4 w Wieluniu , której barwy w zawodach sportowych broni od czterech lat. Jest sportsmenką wszechstronnie uzdolnioną, ale najwięcej czasu poświęca piłce ręcznej.

Ania z Karolem Bieleckim Ania z Mateuszem  Jachlewskim

Jak możemy się dowiedzieć z opisu jej kandydatury na stronach Dziennika Łódzkiego, w roku szkolnym2018/2019 reprezentowała szkołę z następującymi sukcesami:

· Sztafety pływackie - I miejsce w powiecie wieluńskim, III miejsce w półfinale województwa.

· Piłka ręczna - I miejsce w powiecie wieluńskim, I miejsce w półfinale województwa, V miejsce w finale województwa.

· Koszykówka - I miejsce w powiecie wieluńskim, IV miejsce w półfinale województwa.

· Piłka nożna - II miejsce w powiecie wieluńskim.

· Czwórbój lekkoatletyczny - I miejsce w powiecie wieluńskim, II miejsce w półfinale województwa, VIII miejsce w finale województwa.

W 2019r. została najlepszym strzelcem Turnieju z Gwiazdą o Puchar Bogdana Wenty w turnieju w Chrzanowie, najlepsza zawodniczka IX Ogólnopolskiego Turnieju Pantera Cup w Dopiewie i najlepszą zawodniczką drużyny MKS-u w XXI 21 Ogólnopolskiego Turnieju Masters w Wieluniu. Ponadto zajęła 3 miejsce w lidze wojewódzkiej dzieci i 1. miejsce oraz najlepsza zawodniczka w III Memoriale im. Dariusza Torchały.

Ania Zieleniewska Anna Zieleniewska Czerwony Pasek to dla Ani norma

Ania jest zawodniczka wiodącą w drużynach MKS-u młodzików (gdzie rywalizuje z chłopcami) i juniorek młodszych (gdzie jest najlepszym strzelcem grupy z przeciwniczkami o trzy lata starszymi!), a z reprezentacją SP 4 zajęła 1 została mistrzynią województwa łódzkiego Szkolnego Związku Sportowym, zdobywając w turnieju finałowym wszystkie (!!!) bramki dla swojej szkoły. Potrafi pogodzić czas na sport z czasem na naukę, czego dowodem wysoka średnia i świadectwo z czerwonym paskiem na koniec każdego roku szkolnego.

Aby oddać głos na Anię Zieleniewską, wystarczy wysłać SMS-a (koszt 2,46 zł z vat) o treści LDJ.15

na numer 72355.

Więcej o plebiscycie Dziennika Łódzkiego Tutaj

Szalony rollercoaster zakończony happy endem.

Opublikowano w Seniorzy Napisane przez

MKS Wieluń 25:25 (11:11) <3:1> MSPR Siódemka Miedź Legnica
Od pierwszego gwizdka, mecz się układał po naszej myśli - prowadzenie 5:1 było dobrym prognostykiem na pozostałą jego część. Niestety to właśnie wtedy w nasze szeregi wkradło się rozluźnienie, przez co rywale odpowiedzieli serią 6:2, potem już gra toczyła się 'oko za oko, ząb za ząb', przez co gdy obie drużyny schodziły do szatni, na tablicy widniał wynik 11:11, który oddawał rzeczywisty obraz tego, co się działo na boisku.

W drugiej odsłonie spotkania niewiele się zmieniło - potyczka była ciągle niezwykle wyrównana, a prowadzenie, 'Siódemka' i MKS, odbierali sobie niemal naprzemiennie. W efekcie zaciętości oraz wzajemnego nacisku na rywali, po obu stronach nie brakowało błędów - wielunianie mogą mieć zastrzeżenia w szczególności do swojej skuteczności oraz niezachwycającej (przynajmniej przez podstawowe 60 minut) postawy bramkarzy - wszystko to złożyło się na to, że w kluczowej, końcowej fazie rywalizacji byliśmy w niesamowicie trudnej sytuacji - 90 sekund przed ostatnia syreną przegrywaliśmy dwoma bramkami. Wtedy ciężar na swoje barki wziął, najlepszy na parkiecie na przestrzeni całego spotkania, Łukasz Królikowski, który dwukrotnie, po zajęciu znakomitej pozycji i chwycie podania od swoich kolegów, kończył dostarczone piłki pewnymi rzutami, które znajdowały się w siatce- przez co doprowadził do remisu i o podziale punktów musiały zadecydować rzuty karne.

W tym elemencie zdominowaliśmy rywali - za sprawą Patryka Jędrzejewskiego i Andrzeja Walocha, z czterech 'siódemek' wykonywanych przez legniczan, tylko jedna znalazła drogę do bramki, natomiast emkaesiacy wykorzystali swoje wszystkie trzy okazje - dzięki czemu przełamanie wielunian przed własną publicznością stało się faktem!

MKS: Waloch, Jędrzejewski - Kowalik 1, Młodzieniak, Węcek 2 (0/1), Golański, Książek 3 (1/2), Famulski 3 (1/1), Helman (0/1), Ziemiński 4, Cepielik 4 (1/2), Torchała, Pawelec, Klimas 1, Majda 2, Królikowski 5

Trener: Tomasz Derbis

Siódemka: Mazur, Dekarz, Stachurski - Majewski 1, Przybylak, Płaczek 2, Kowalik 8, Szczepanek, Bogudziński 6, Piwko 2, Klimaszewski, Wychowaniec 4, Styrcz 4, Mosiołek 2, Paterek 1, Nowosielski

Trener: Paweł Wita

Sędziowali: Mirosław Pazur i Grzegorz Schiwon

Relację przygotował Patryk Piwnicki - uczeń I LO im. Tadeusza Kościuszki
w Wieluniu.

po 9  kol

Gorzowianie poza zasięgiem.

Opublikowano w Seniorzy Napisane przez

MKS Wieluń 32:35 (15:14) KS Stal Gorzów

Sobotnie spotkanie miało być tym, w którym nasi szczypiorniści w końcu się przełamią i odniosą zwycięstwo przed własną publicznością. Od pierwszego gwizdka spotkanie było bardzo wyrównane, a przewaga bramkowa, z obu stron, była natychmiast niwelowana przez rywala, o czym świadczył wynik, którym skończyła się pierwsza połowa - 15:14.

Podopieczni Tomasza Derbisa byli w bardzo dobrej dyspozycji - wszystkie mankamenty, które się pojawiały w poprzednich spotkaniach - takie jak problemy w podejmowaniu ofensywnych decyzji, obijanie bramkarza przeciwnika - niemal się nie pojawiały. Niestety nie można tego samego powiedzieć o grze na drugim
końcu boiska - nasza obrona przypominała ser szwajcarski, a bramkarze również sprawowali się zdecydowanie poniżej swoich możliwości. Największe problemy gospodarzom sprawiał Mateusz Stupiński, którego rzuty znalazły się w siatce aż 11 razy.

W obliczu takich okoliczności, niespełna kwadrans przed końcową syreną, gorzowianie prowadzili już 5 bramkami. Od tamtej pory, przez około 10 minut, gra toczyła się bramka za bramkę - jednak wielunianie, ani na chwilę, nie pomyśleli o zrezygnowaniu z walki - po zdobyciu 4 trafień z rzędu doprowadzili do remisu (32:32). Niefortunnie dla nas - zawodnicy Stali momentalnie się ocknęlii trzema szybkimi "strzałami" przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę.

Mimo porażki, i to już trzeciej z rzędu na własnym parkiecie, są rzeczy, które zasługują na słowa uznania. Słusznie uznany za najlepszego zawodnika MKS-u - Jarek Cepielik - ponownie udowadnia swoją wartość, wprost niezastąpiony. Doceniony również musi zostać Szymon Famulski, rzucający bramki zarówno
z kontry, ze skrzydła jak i z drugiej linii, a do tego - przy szybkich wznowieniach - penetrował defensywę rywali niczym prawdziwy przecinak oraz Bartek Helman, tóry swoimi rzutami wprost "zdejmował pajęczyny".

Następne spotkanie rozegramy w Grodkowie, z tamtejszym UKS-em Olimp, gdzie na co dzień występuje nasz były wychowanek - Michał Bernaś

MKS Wieluń - KS Stal Gorzów 32:35 (15:14)

MKS: Kolanek, Jędrzejewski - Kowalik, Młodzieniak, Węcek 5 (2/2), Golański 1, Krzaczyński 1, Książek (0/1), Famulski 7, Helman 5, Ziemiński 3, Cepielik 8 (1/1), Pawelec, Klimas 1, Majda, Królikowski 1

Trener: Tomasz Derbis


Stal: Nowicki, Marciniak - Pietrzkiewicz 2, Kryszeń 8 (2/2), Chełmiński 4, Gintowt 5, Serpina, Dzieciątkowski 1, Bronowski, Gałat, Smolarek Mariusz, Smolarek Marcin 1, Światłowski 2, Kłak 3, Strupiński 11 (4/4)

Trener: Łukasz Bartnik

Sędziowali: Paweł Sołtysik i Tomasz Ziablicki
Relację przygotował Patryk Piwnicki - uczeń I LO im. Tadeusza Kościuszki
w Wieluniu.


Derby łódzkiego dla MKS-u!

Opublikowano w Seniorzy Napisane przez

Anilana Łódź 26:28 MKS

Wieluń.Rywalizacja między łódzką Anilaną, a MKS-em, niezależnie od kategorii wiekowej oraz wagi spotkania, rządzi się swoimi prawami oraz dla obu drużyn znaczy coś więcej - i tym razem nie było inaczej.Od samego początku mecz było bardzo wyrównany i pełny sportowej walki. W batalii niemalże 'bramka za bramkę', zwykle to my byliśmy krok przed przeciwnikiem, przez co po pierwszej połowie schodziliśmy z boiska z dwubramkową przewagą.

Niestety to gospodarze wyszli na drugą odsłonę spotkania bardziej skoncentrowani, przez co udało im się doprowadzić do remisu - 18:18 - przez co sytuacja po raz kolejny sytuacja stała się nerwowa. Jednak podopieczni Tomasza Derbisa, pobudzeni wyraźnym dopingiem przyjezdnych z Wielunia kibiców, odpowiedzieli serią 6:1, czym przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę i mimo starań rywali, nie pozwolili im zbliżyć się bardziej niż na dystans dwóch bramek.Na szczególne wyróżnienie wśród wielunian szczególnie zasłużył Krzysztof Węcek, który potrafił w kluczowych momentach brać ciężar na swoje barki oraz Patryk Jędrzejewski, podnoszący na duchu drużynę swoimi niesamowitymi interwencjami. Do tego pochwalić można Jarka Cepielika - po raz kolejny pokazał, że nigdy nie można mu zarzucić braku woli walki i determinacji.

Reasumując - po trudnym i twardym starciu odnosimy trzecie wyjazdowe zwycięstwo! W tym sezonie zdecydowanie lepiej czujemy się w roli gości, jednak miejmy nadzieję, że przed własną publicznością również nie będziemy mieć sobie równych. Następne spotkanie rozegramy 9. listopada 2019 r. o godzinie 18:00, przeciwko Stali Gorzów - na swoim terenie.

Anilana Łódź - MKS Wieluń 26:28 (14:16)

MKS: Kolanek, Jędrzejewski - Kowalik, Młodzieniak 1, Węcek 7 (3/3), Golański, Książek 2 (1/1), Famulski 4, Helman 4 (0/1), Ziemiński 2, Cepielik 4 (0/1), Torchała 1, Pawelec, Klimas 1, Bednarek, Majda 2

Trener: Tomasz Derbis

Anilana: Antosik, Chmurski, Pisiarkiewicz - Czech, Winiarski 2, Krajewski, Rozalski, Stolarski 2, Doniecki, Matyjasik 5 (4/4), Katusza 3, Dębowski, Kucharski 2, Wawrzyniak 5, Pawlak 5, Jędraszczyk 2

Trener: Adam Jędraszczyk

Sędziowali: Patryk Gruszczyński i Damian Żak

Relację przygotował Patryk Piwnicki - uczeń I LO im. Tadeusza Kościuszki
w Wieluniu.

Kolejna porażka przed własną publicznością.

Opublikowano w Seniorzy Napisane przez

MKS Wieluń - KPR Ostrovia Ostrów Wlkp. 21:25 (8:13)

Przewaga własnego parkietu była zawsze dla wielunian ogromnym atutem. Niestety spotkanie z Ostrowem pokazuje, że w tym sezonie staję się ona mankamentem. Nasze kłopoty zaczęły się już w pierwszych minutach - niemoc w ataku, pełno nieskuteczny rzutów i natłok, rażących dla oka, strat - tak mniej więcej wyglądała cała pierwsza połowa.Za to niczego z powyższych nie możemy powiedzieć o tym jak weszliśmy w drugą odsłonę spotkania. Szczególną różnicę na boisku zrobili, wprowadzeni po przerwie, nasz bramkarz - Andrzej Waloch oraz skrzydłowi - Krystian Kowalik i Kamil Młodzieniak, którzy dali pozytywny impuls całej drużynie, dzięki czemu zaczęliśmy tę część spotkania od serii 7:1 i wyszliśmy, w 39 minucie, na pierwsze prowadzenie (15:14). Na nasze nieszczęście rywale odpowiedzieli na nią trzema trafieniami z rzędu i od tamtej pory na tablicy utrzymywała się różnica 1-3 trafień na niekorzyść gospodarzy. Mimo prób i zrywów nie udało nam się bardziej zbliżyć do rywala, znaczącą w tym role odegrał przestój, który trwał od 44 do 53 minuty, w trakcie, którego rzuciliśmy jedynie 2 bramki. Dodatkowo nie udało się zamienić na bramki trzech rzutów karnych, jakie w tym czasie przyznali nam sędziowie. Do tego do tej pory możemy się zastanawiać dlaczego parkiet opuścili, wcześniej wspomniani, Krystian Kowalik i Andrzej Waloch? Na pochwałę, natomiast, zasługuje postawa Jarka Cepielika, który wyróżniał się heroizmem oraz wolą walki zarówno w obronie, jak i w ataku, przez co został uznany najlepszym zawodnikiem MKS-u.

Mimo wszystko, nie mamy powodów do opuszczania głów - należy wyciągnąć odpowiednie wnioski i przełożyć to na lepszą grę naszego zespołu. Następne spotkanie odbędzie się 30 października na niełatwym terenie. Rywalem naszej drużyny będzie Anilana Łódź.

MKS Wieluń - KPR Ostrovia Ostrów Wlkp. 21:25 (8:13)

MKS: Waloch, Jędrzejewski - Kowalik 3, Młodzieniak 4, Węcek 1, Krzaczyński 1, Książek 2, Famulski 2, Helman, Ziemiński 1, Cepielik 5, Torchała 1, Pawelec, Klimas, Majda, KrólikowskiKary: 4min: Famulski, Królikowski - po 2
Trener: Tomasz Derbis

KPR: Foluszny, Foterek - Przybylski 3, Bałwas 9, Kryszczak, Salamon, Szych, Biegański 4, Marciniak 4, Wojciechowski, Staniek 2, Wołowicz, Wróbel, Krzywda 1, Wojkowski 1, Brychcy
Kary: 8min: Przybylski, Salamon, Biegański, Wojciechowski - po 2
Trener: Maciej Nowakowski

Sędziowali: Artur Jędrycha i Marcin Pytlik.

Relację przygotował Patryk Piwnicki- uczeń I LO im. T. Kościuszki w Wieluniu.

Cenne zwycięstwo MKS-u Wieluń na trudnym terenie.

Opublikowano w Seniorzy Napisane przez

Wygrała cała drużyna, ale „królem polowania” został Jarosław CEPIELIK

Już za nami czwarta kolejka rozgrywek I ligi grupy B. Drużyna MKS-u Wieluń wyjechała na Śląsk by rozegrać mecz z Olimpią Medex Piekary Śląskie. Po ostatnim meczu przegranym we własnej hali z drużyną z Leszcza, w MKS-ie zapanowała pełna koncentracja. Do naszej drużyny dołączył Maciej Torchała, który miejmy nadzieję będzie dużym wzmocnieniem. Jadąc do Piekar nasi zawodnicy mieli świadomość, że przeciwnik pomimo zmian kadrowych jakie u niego nastąpiły, postawi trudne. W końcu to zwycięzca rozgrywek i ligi grupy B w sezonie 2018/2019.

001

Mecz w Piekarach rozpoczął się od bramki zdobytej przez gospodarzy.
Na odpowiedź nie czekaliśmy długo i za sprawą Jarosława Cepielika na tablicy pojawił się remis. Tak trwało do 10 minuty. Celne rzuty Olimpii z drugiej linii i z ze skrzydła, na to szybka odpowiedź MKS-u za sprawą Jarosława Cepielika i Krzysztofa Węcka.
Po tym okresie MKS zaczyna łapać odpowiedni rytm gry. Nasza obrona z Krzysztofem Książkiem i Łukaszem Królikowskim skutecznie rozbija ataki przeciwników.
Skuteczne interwencję dokłada również nasz bramkarz Patryk Jędrzejewski.
Z kolei w ataku skutecznie wykorzystujemy błędy Olimpii, na kole dobrze spisuje się Radosław Majda ( dwie zdobyte bramki i wypracowane rzuty karne) co powoduje, że przewaga naszej drużyny sukcesywnie rośnie. Ok. 20 minuty na parkiecie pojawił się Maciej Torchała. Widać głód granie u „Żela”, ale też dobrą komunikację z drużyną na boisku, co w konsekwencji skutkuje pierwszą w tym sezonie bramką zdobyta przez tego zawodnika. W takim klimacie dojechaliśmy do 30 minuty. Na przerwę MKS Wieluń schodzi z przewagą 5 bramek. Wynik spotkania 11:16.

Od początku drugiej połowy nasi zawodnicy konsekwentnie budują swoją przewagę a o swojej skuteczności przypomina Cepielik. Grę w tym meczu coraz lepiej czuje Sebastian Ziemiński zdobywając kolejne bramki. Do tego dodajemy skuteczna grę w obronie, dobrą zmianę w bramce daje Patryk Kolanek, kolejne trafienia Cepielika a na tablicy wyników w 50 minucie widnieje wynik 19:26 dla MKS-u Wieluń.
Zawodnicy Olimpii pomimo tak niekorzystnego dla nich wyniku próbuję jeszcze walczyć.
Ta determinacja pozwala im na zdobycie sześciu bramek, co przy naszych czterech celnych rzutach powoduje, że końcowy wynik tego meczu wynosi 25:30 dla „emkaesiaków”.

Podsumowując mecz w Piekarach Śląskich należy powiedzieć, że na końcowy korzystny wynik zapracowała cała nasza drużyna. Bramkarze w decydujących momentach znaleźli się na posterunku, zawodnicy w ataku wykazali się niezłą skutecznością, natomiast obrona skutecznie uniemożliwiała rozwinięcie skrzydeł zawodnikom Olimpii Medex Piekary Śląskie. Co by jednak nie pisać „królem tego polowania”
został Jarosław Cepielik zdobywca 9 bramek dla MKS-u Wieluń.

003

Olimpii Medex Piekary Śląskie - MKS Wieluń - SPR Bór Oborniki Śląskie 25:30 (11:16)
Olimpia :
Widera, Zemelka, Pietruszka - Cieniek, Frycz 1, Pluczyk 4 (2/2), Cieślik 2, Parzonka 6, Rosół 3, Ludyga, Serafin, Poloczek, Kotalczyk 1, Wawrzyniak, Miłek 5, Beczek 3
Kary: 2 minuty: Cieślik,
Trener : Sławomir Szenkel

MKS: Kolanek, Jędrzejewski - Kowalik, Młodzieniak 2, Węcek 4 (1/2), Krzaczyński 1, Książek 2 (2/2), Famulski 3, Helman 1, Ziemiński 4, Cepielik 9 (1/2), Klimas 4,
Torchała 2,Bednarek, Majda 2, Królikowski,

Kary: 2 minuty: Książek,
Trener: Tomasz Derbis

Sędziowie : Andrzej Chrzan, Michał Janas – Tarnów

Sprawozdanie z meczu : E. Panek

Trzy punkty pojechały do Leszna, przedostatni zespół tabeli wygrywa w hali lidera.

Opublikowano w Seniorzy Napisane przez

Rezultat sobotniego spotkania, patrząc przed meczem na tabelę, wydawał się niemożliwy, ale niestety stał się faktem. Tym samym passa dziesięciu zwycięskich i dwunastu meczów z punktami w roku 2019 została brutalnie przerwana. Co ciekawe, zrobiła to drużyna, po porażce z którą w Lesznie to odliczanie się zaczęło.

Od pierwszego gwizdka wielunianie mieli problem z odnalezieniem właściwego rytmu, zaczynając od nieskutecznych i nieprzemyślanych rzutów, kończąc na głupich, wręcz juniorskich, stratach. Jedynie świetna postawa Patryka Jędrzejewskiego (13/26 - 50% skuteczności) w bramce uchroniła naszych szczypiornistów przed odebraniem wszelkich nadziei już po pierwszej połowie. Mimodużo gorszej drugiej połowy, Patryk po raz kolejny pokazał, że bardzo dobrze czuje się w MKS-ie. Niestety, jeszcze nie można tego powiedzieć o Sebastianie Ziemińskim, który również dołączył do naszej drużyny przed sezonem. W debiucie w hali WOSiR można było dostrzec, że nie zdążył jeszcze dojść do siebie po kontuzji. Widać było u niego brak zdecydowania, poza tym w samej pierwszej połowie odnotował cztery straty.

Druga odsłona starcia dwóch MKS-ów zaczęła się jeszcze gorzej niż pierwsza. Rzuty lesznian coraz częściej znajdowały drogę do bramki, a gra gospodarzy w ataku nie poprawiła się w żadnym stopniu. Jednak na wyróżnienie zasługuje najlepszy zawodnik naszej drużyny i bezbłędny w tym spotkaniu w ataku (4/4) Krystian Kowalik. On i Szymon Famulski rozpoczęliw końcówce szaleńczą pogoń, dzięki której podopiecznym Tomasza Derbisa udało się zniwelować straty z 16:23 do 21:23, a to wszystko w ciągu 5 minut (53-58min)! Niestety rywale odpowiedzieli dwoma trafieniami z rzędu i było już właściwie po meczu.

Podsumowując - poziom batalii wielunian z lesznianami był niski, obie drużyny nie pokazały swoich możliwości, ale to wielunianie wyszli z niej na tarczy. Najlepszym graczem wśród gospodarzy słusznie wybrano Kowalika, a w drużynie z Leszna Łukasza Jaśkowskiego. Choć trzeba przyznać, że niemniejszy udział w zwycięstwo lesznian wzniósł Jędrzej Królikowski, który w pierwszej połowie zastąpił między słupkami konuzjowanego Grzegorza Skorupińskiego.

Mimo porażki nie ma co spuszczać głów. Po trzech kolejkach MKS zajmuje bowiem trzecie miejsce w tabeli grupy B pierwszej ligi i miejmy nadzieję, że już za tydzień w PiekarachŚląskich rozpocznie kolejną serię zwycięstw.

MKS Wieluń - MKS Real Astromal Leszno 23:25 (9:13)

MKS Wieluń: Kolanek, Jędrzejewski - Kowalik 4, Młodzieniak 1, Węcek 1 (0/1), Golański, Krzaczyński, Książek 6 (3/3), Famulski 4, Helman (0/1), Ziemiński 2, Cepielik 4 (1/1), Pawelec 1, Klimas, Majda, Łukasz Królikowski

Kary: 6 min: Kowalik, Węcek, Ziemiński - po 2
Trener: Tomasz Derbis
Astromal Leszno: Skorupiński, Jędrzej Królikowski -Maleszka, Przekwas 5, Nowak, Wierucki 2, Kuliński, Meissner, Rybarczyk, Łuczak 5, Szkudelski 2, Jaśkowski 6, Buda, Raczkowiak, Frieske 5, Napierkowski
Kary: 14 min: Łuczak - 6, Nowak - 4, Wierucki, Meissner - po 2.
Trener: Macej Wierucki
Sędziowali: Adam Parkitny i Karol Zając (obaj ze Świdnicy)

Widzów – 250

Pozostałe wyniki 3. kolejki grupy B I ligi: Stal Gorzów – WKS Śląsk Forza Wrocław 23:22, Olimp Grodków – Anilana Łódź 24:24 (karne 3:1), MSPR Sióedmka Miedź Legnica – Ostrovia Ostrów Wielkopolski 33:25, Grunwald Poznań – Olimpia Piekary Śląskie 27:19, SPR Bór Oborniki Śląskie – PKM Zachód AZS UZ Zielona Góra 28:29.

Relację przygotował Patryk Piwnicki- uczeń I LO im. T. Kościuszki w Wieluniu.

PKM Zachód AZS Uniwersytetu Zielona Góra pokonany.

Opublikowano w Seniorzy Napisane przez

Kolejne 3 punkty na konie MKS-u Wieluń.

Jak ten czas szybko leci, w naszej pamięci ostatni mecz kończący sezon 2018/2019 a tu kolejne starcie z drużyną akademików z Zielonej Góry. Mecz rozgrywamy w nietypowym   terminie w czwartek , ze względu na to, że w sobotę 28 października obrotowy Robert Pawelec wstępuję w związek małżeński i część zawodników naszej drużyny będzie mu w tym ważnym wydarzeniu towarzyszyć.

Do Zielonej Góry jedziemy bez Roberta Pawelca (wiadoma sprawa Robert
pilnuje ostatnich przygotowań do wesela ) , Radosława Majdę i Andrzeja Walocha
( zatrzymały sprawy zawodowe ) i Bartka Helmana – kontuzja . Do składu dołączyli z kolei Jarosław Cepielik oraz wracający po kontuzji Sebastian Ziemiński.

Mecz rozpoczyna się od twardej gry w obronie drużyny gospodarzy, która skutecznie przerywa nasz atak pozycyjny. Dopiero w 6 minucie za sprawą Jarka Cepielika zdobywamy pierwszą bramkę. Ale wraz z upływem czasu MKS Wieluń zaczyna coraz skuteczniej organizować się na boisku. Do 16 minuty trwa wymian bramka
za bramkę. Od tego momentu emkaesiacy zaczynają wykorzystywać wypracowane okazje i wynik meczu wynosi 11:7 na naszą korzyść. Mogłoby się w tym momencie wydawać, że mecz jest pod naszą kontrolą ale ambitni akademicy wykorzystując naszą nieskuteczność rzutową oraz błędy w obronie dokładają 4 trafienia i na tablicy pojawia się remis. Jeszcze przed końcem pierwszej połowy spotkania za sprawą Oskara Klimasa i Szymona Famulskiego zdobywamy dwie bramki. Do szatni schodzimy z minimalną przewagą.

Drugą połowę podobnie jak pierwszą rozpoczynamy z Patrykiem Jędrzejewskim w bramce ( Patryk Kolanek tylko raz pojawił się na parkiecie przy rzucie karnym wykonywanym przez gospodarzy). Nasi zawodnicy w ciągu pierwszych 6 minut zdobywają 3 bramki. Akademicy nie odpuszczają i nasza przewaga topnieje do jednej bramki. Dobrą grą w bramce gospodarzy imponuje Marek Kwiatkowski co jest przyczyną, że wynik spotkania cały czas jest na styku. Taka sytuacja trwa do 52 minuty. W naszej bramce „fazę łapie” Patryk Jędrzejewski a zawodnicy z pola skutecznie wykorzystują błędy gospodarzy w obronie, rzucając 6 bramek ( w tym dwa rzuty karne) przy zerowym uzysku akademików doprowadzają mecz do końca. Wynik spotkania 28:23 dla MKS-u Wieluń.

Podsumowując spotkanie należy powiedzieć, że mało dokładnie zagraliśmy w obronie, szwankowała skuteczność przy rzutach na bramkę oraz „elektrycznie” zagrali nasi młodzi zawodnicy Michała Podgórniak i Krystian Kowalik. Nasze argumenty to dobra gra naszych podstawowych zawodników z pola ( Krzysztof Węcek, Krzysztof Książek, Szymon Famulski, Łukasz Krulikowski), nie źle zaprezentował się Bartek Bednarek zarówno w obronie jak i też w ataku ( jedna zdobyta bramka) Bardzo dobre spotkanie rozegrał Jarek Cepielik oraz Sebastian Ziemiński. Chociaż ten ostatni musi popracować na skutecznością. Kolejny dobry mecz zaliczył nasz bramkarz Patryk Jędrzejewski. Zwycięstwo bardzo cieszy ale jak widać jest na czym pracować.

PKM Zachód AZS UZ: Kwiatkowski, Kaczmarek – Góral 2, Gołębiowski, Harasymek 1, Sikorski, Górecki, Więdłocha 1, Piróg 4, Kurek, Pawlisz, Należyty, Franaszek 7(1/1), Kiersnowski 4(1/2), Szarłowicz 4(2/2).

Kary : 10 minut

Trener : Ireneusz ŁUCZAK

MKS Wieluń: Kolanek, Jędrzejewski – Kowalik, Młodzieniak, Węcek 6(1/1), Golański, Krzaczyński 1, Książek 4 (1/1), Famulski 5, Podgórniak, Ziemiński 2, Cepielik 5(1/1), Jędrzejewski, Klimas 2, Bednarek 1, Królikowski 2.

Kary : 6 minut

Trener : Tomasz DERBIS

Sędziowie : Wojciech Marciniak i Bartosz Kowalak - Poznań

Strona 1 z 42


Międzyszkolny Klub Sportowy w Wieluniu
ul. Częstochowska 35, 98-300 Wieluń
KRS: 0000 477 457, NIP: 832-18-24-915
e-mail: mkswielun@onet.eu