
Trzecie zwycięstwo z rzędu! MKS Wieluń wygrywa po emocjonującym thrillerze z Orlętami Zwoleń
To był mecz pełen emocji i zwrotów akcji! W ramach 9. kolejki I ligi grupy C nasi zawodnicy pokonali przed własną publicznością wicelidera tabeli – Orlęta Zwoleń 23:22 (13:7). Po kapitalnej pierwszej połowie i dramatycznej końcówce trzy punkty zostają w Wieluniu, a my notujemy trzecie ligowe zwycięstwo z rzędu!
Pierwsza połowa pod pełną kontrolą
Sobotnie (8 listopada) popołudnie w hali WOSiR przy ul. Częstochowskiej rozpoczęło się idealnie dla naszego zespołu i kibiców, którzy tłumnie wsparli drużynę z trybun. Od pierwszych minut graliśmy twardo, szybko i z pełnym zaangażowaniem.
Nasza szczelna defensywa oraz kapitalna dyspozycja Andrzeja Walocha w bramce pozwoliły zbudować wysoką przewagę – po 20 minutach prowadziliśmy już 10:2! Goście z Zwoleń byli bezradni wobec naszej konsekwencji i organizacji gry, a każda obrona Walocha spotykała się z gromkimi brawami publiczności.
Do przerwy prowadziliśmy pewnie 13:7 i nic nie zapowiadało dramatycznych wydarzeń po zmianie stron.
Druga połowa pełna napięcia
Tuż po wznowieniu gry los wystawił nasz zespół na ciężką próbę. W 32. minucie kontuzji doznał Andrzej Waloch, który mimo krótszego występu został później wybrany MVP meczu – absolutnie zasłużenie. Statuetkę odebrał z rąk klubowej legendy Henryka Bogusa i prezesa Eugeniusza Panka, a na parkiet wrócił wspierany przez kolegów z drużyny.
Między słupkami zastąpił go Julien Philippe, który od razu pokazał charakter i kilka świetnych interwencji. Niestety, w 43. minucie za zbyt odważne wyjście z bramki został ukarany czerwoną kartką i musiał opuścić parkiet. W jego miejsce wszedł Wiktor Socha, któremu przyszło bronić w najtrudniejszym momencie meczu.
W 38. minucie prowadziliśmy jeszcze 19:10, ale z każdą minutą przewaga zaczynała topnieć. Goście konsekwentnie odrabiali straty, a my szukaliśmy sposobu, by ponownie złapać rytm. W 56. minucie na tablicy widniał wynik 23:22, który – jak się okazało – utrzymał się do końca meczu. W końcówce kluczową interwencję zanotował Socha, dzięki czemu mogliśmy cieszyć się z kolejnego zwycięstwa!
Zasłużony MVP i drużynowe wsparcie
Po ostatnim gwizdku nie było wątpliwości – Andrzej Waloch był najlepszym zawodnikiem meczu. Choć opuścił parkiet w 32. minucie, jego występ w pierwszej połowie był jednym z kluczowych elementów naszej wygranej. Kibice jednogłośnie domagali się przyznania mu statuetki i mieli rację!
Najskuteczniejszymi strzelcami naszego zespołu byli Hubert Mielczarek i Mariusz Kuśmierczyk – po sześć bramek. Kolejne trafienia dołożyli: Bartosz Bednarek (4), Jakub Kaczmarek (3) oraz po jednym Krzysztof Węcek, Patryk Piwnicki, Adam Bernaś i Jakub Wrona.
Trzy zwycięstwa z rzędu i walka o czołówkę!
Dzięki sobotniemu zwycięstwu umacniamy się w ścisłej czołówce tabeli – z dorobkiem 18 punktów zajmujemy czwarte miejsce, tuż za plecami Mazura Sierpc. Liderem pozostaje niepokonany KSSPR Końskie.
Przed nami kolejne wyzwanie – wyjazd do SPR Nowe Piekuty (16 listopada), które również jest w świetnej formie, z serią pięciu zwycięstw z rzędu. Historia naszych bezpośrednich spotkań zapowiada kolejne ogromne emocje – w poprzednim sezonie oba mecze kończyły się różnicą jednej bramki.
Czy dopiszemy czwarte zwycięstwo z rzędu? Przekonamy się już w najbliższą niedzielę!

