mks 2019 2020 C B 2

http://mkswielun.pl/modules/mod_image_show_gk4/cache/Artykuly.2019_2020.pp_19_12_2019.PP_19_12_2019gk-is-1.pnglink
http://mkswielun.pl/modules/mod_image_show_gk4/cache/Artykuly.2018_2019.20_04_2019.slidergk-is-1.jpglink
http://mkswielun.pl/modules/mod_image_show_gk4/cache/Artykuly.2018_2019.02_03_2019.slidergk-is-1.jpglink
http://mkswielun.pl/modules/mod_image_show_gk4/cache/Artykuly.2018_2019.19_01_2018_PP.slider 1_8_PPgk-is-1.jpglink
http://mkswielun.pl/modules/mod_image_show_gk4/cache/Artykuly.2018_2019.12_01_2019.slidergk-is-1.jpglink
http://mkswielun.pl/modules/mod_image_show_gk4/cache/Artykuly.2018_2019.08_12_2018.slidergk-is-1.jpglink
«
»
Loading…
Oceń ten artykuł
(1 Głosuj)

Obrona, obrona - nikt nas nie pokona?

  • Napisane przez  Jacek Piwnicki

W siedemnastej kolejce pierwszej ligi grupy B MKS pewnie pokonał Grunwald Poznań.

 

Był to jeden z nielicznych meczów wielunian, w którym szybko wyszli na bezpieczne prowadzenie, a potem nawet przez krótki moment nie pozwolili, by końcowy wynik był choćby w niewielkim stopniu zagrożony. Wprawdzie dwie pierwsze bramki spotkania zdobył zespół ze stolicy Wielkopolski, ale przez kolejny kwadrans goście dołożyli tylko jedno trafienie i w 18-ej minucie MKS prowadził 10:3. Choć nie można zapomnieć, że do tego momentu 40 procent z doroku bramkowego miejscowych było autorstwa Szymona Famulskiego, trzeba oddać, że wysokie prowadzenie nie byłoby możliwe, gdyby nie niemal bezbłędna gra w obronie gospodarzy. Wyjście w porę do rzucającego, sprawne przekazywanie krycia i odcięcie od podań obrotowego gości oraz wzorowa współpraca bloku obronnego z Mikołajem Krekorą umożliwiająca temu ostatniemu podania na kontry spowodowały, że z minuty na minutę gospodarze powiększali przewagę, która po pierwszych trzydziestu minutach wynosiła siedem goli.

 

Wprawdzie druga połowa ogólnie zakończyła się wynikiem remisowym, ale to absolutnie nie oddaje całej prawdy o przebiegu meczu po przerwie. Od 31. minuty MKS również bowiem dominował, by dziesięć przed końcem prowadzić różnicą 12 bramek (27:15). Tradycyjnie jednak, gdy trzy punkty były już pewne, Tomasz Derbis dał w końcówce pograć zmiennikom, a ci niestety tym razem nieco zawiedli, przez co goście końcówkę wygrali 7:2, a cały mecz przegrali honorowym wynikiem.

 

Wśród zawodników drugiego planu wyjątkiem był Krystian Kowalik, który zdobył wreszcie swoje pierwsze pierwszoligowe bramki
w hali WOSiR i to od razu cztery. Co ciekawe, przed powrotem do Wielunia, wychowanek MKS-u kilka sezonów spędził właśnie
w Poznaniu, ale u lokalnego rywala Grunwaldu - w tamtejszym MKS-ie. Po raz pierwszy przeciw swojemu byłemu klubowi zagrał natomiast Krekora, który reprezentował barwy Grunwaldu w latach 2007-2010. Ponieważ występy ze skutecznością powyżej
50 proc. stały się w wykonaniu tego bramkarza normą, trudno o stwierdzenie, że ten fakt był dla niego jakąś specjalną okolicznością.

 

MKS WIELUŃ – SPR GRUNWALD POZNAŃ 29:22 (16:9)

MKS Wieluń: Mikołaj Krekora, Andrzej Waloch - Krystian Kowalik 4, Kamil Młodzieniak, Krzysztof Węcek 4 (2/2), Krzysztof Książek 4 (1/1), Szymon Famulski (9), Jarosław Cepielik 5 (1/2), Michał Bernaś 2, Oskar Klimas, Robert Pawelec, Łukasz Królikowski, Radosław Majda 1, Maciej Torchała, Jędrzej Kurzawa, Michał Pogórniak.

Trener Tomasz Derbis.

Kary - 6 minut.

 

Grunwald Poznań: Piotr Wenta, Filip Tarko, Patryk Kulczyński - Daniel Bartłomiejczyk 2, Arkadiusz Galewski 1, Krzysztof Westwal, Alan Harasymek 1, Michał Majewski, Mateusz Pawłowski 3, Piotr Nowicki 1, Filip Kurek 3, Damian Bajka 3, Dominik Płócienniczak 1, Michał Nieradko 4, Mikołaj Przybylski 1, Michał Tórz.

Trener Rafał Walczak

Kary - 4 minuty.

 

Historia wyniku: 0:2 (3), 7:2 (12), 10:3 (18), 12:5 (23), 15:7 (29), 17:9 (31), 22:13 (43), 27:15 (50), 28:20 (56), 29:22 (60).

Sędziowali: Jarosław Budzianowski (Gliwice) i Krzysztof Pytlik (Siemianowice Śląskie).

Widzów - 250.

 

MKS odnotował trzecie z rzędu zwycięstwo, a piąty kolejny mecz z dorobkiem punktowym. Już w w sobotę (23 marca) wielunianie jadą do Ostrowa, by w meczu z tamtejszą Ostrovią zaatakować czwarte miejsce w tabeli. Jeśli utrzymają wysoką skuteczność
w grze obronnej, można się spodziewać udanego rewanżu za porażkę u siebie. Mecz w hali przy ul. Krotoszyńskiej rozpocznie się
o godz. 18.00. Kolejnym rywalem, z którym będzie szansa wyrównać rachunki za niepowodzenie z pierwszej rundy będzie natomiast sam lider z Piekar Śląskich. MKS zagra u siebie z tamtejszą Olimpią 30 marca.

Jacek Piwnicki


Międzyszkolny Klub Sportowy w Wieluniu
ul. Częstochowska 35, 98-300 Wieluń
KRS: 0000 477 457, NIP: 832-18-24-915
e-mail: mkswielun@onet.eu